sobota, 23 września 2017

Nasze Mamy miały łatwiej...

 
Ostatnio gdzie nie zaglądam, to wszystkie przepraszamy i tłumaczymy się, że długo nie pisałyśmy, że nie było nas w sieci, na fB, bo brak weny, bo praca, bo remont... . Nasze Mamy nie miały takich problemów. Sztrykowały, kiedy zaszła potrzeba, nie po to by publikować. A jak już coś udziergały, zdobywając wcześniej z trudem włóczkę, albo odzyskując ją z nie mniejszym wysiłkiem, zawsze było to doskonałe. Nie musiały zastanawiać się z jakiej to zrobiły włóczki i jaka jest maksymalna dopuszczalna zawartość akrylu, fajnie jak była włóczka. Nie potrzebowały lajków, chociaż chwalili wszyscy w około, inne mamy, sąsiadki, koleżanki z pracy. Nie zastanawiały się, które ujęcie najlepiej oddaje kolor wyrobu i czy zdjęcie zaprezentować z głową czy bez.

Nie pozwólmy, by sieć odebrała nam radość sztrykowania! Mamy tyle obowiązków w pracy i w domu (część z nich na pewno też rozdmuchanych przez portale społecznościowe i wszechobecną reklamę). Nie dajmy się zwariować! Jesteśmy szczęściarami. I przestańmy się tłumaczyć.

wtorek, 9 maja 2017

Benzyna na kałuży


Zwykle staram się wybrać na bloga kilka najlepszych zdjęć, ale w przypadku tego czegoś nie mam pojęcia, które zdjęcia najlepiej oddają ścieg.

 Po wykonaniu Tęczy w czekoladzie pozostało mi nieco cudownej Rio Malabrigo.
 Spodziewałam się nieco cieplejszej wiosny, więc dobrałam sobie nieco cieńszej włóczki i wykonałam taki niby szyjogrzej.
 Zastosowałam dwustronne szydełko, dzięki któremu można wykonywać sploty tunezyjskie na okrągło.
 W zależności od zastosowanego splotu włóczka różnie się układa (wybitna mądrość doświadczonej dziewiarki). Co kilka rzędów zmieniałam splot, ale nie jestem przekonana, czy trzeba było.

 We wszystkich otwierających rzędach stosowałam cienką włóczkę, która nadała dzianinie fantastycznej lekkości.
Jeżeli macie ochotę spróbować tej techniki koniecznie obejrzyjcie odcinek o dwustronnym szydełku.
Dwustronne szydełko

A autorką stwierdzenia benzyna na kałuży jest Iwona W. Dziękuję.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Dwustronne szydełko

Zastanawialiście się kiedyś na co komu dwustronne szydełko, kilka propozycji w najnowszym odcinku Sztrykowanie na Ekranie. Gorąco zapraszam!

środa, 19 kwietnia 2017

Wielokolorowe włóczki - błogosławieństwo czy pułapka?

W tym odcinku programu "Sztrykowanie na ekranie" opowiemy do jakich wzorów nadają się wielokolorowe włóczki i jak wykonywać z nich chusty z powtarzającym się motywem. Przedstawiamy również dobry sposób, by wykorzystać resztki włóczek. 

czwartek, 2 marca 2017

Tęcza w czekoladzie


Zawsze kiedy oglądam piękne wielobarwne motki, zżera mnie wprost ciekawość co też z nich powstanie. Bo przecież to nie żakardy, w których decydujemy o tym, gdzie pojawia się który kolor.




Rios Queguay malabrigo jest absolutnie zachwycająca. Wprawdzie wyszarpanie paczki z poczty wiązało się z trzema wizytami w nowej placówce, ale po pierwsze to w okolicy naszego mostu, a po drugie przy ul. Barbary, więc już się nie skarżę. Resztę skarbów z Biferno.pl też Wam wkrótce pokażę. Po południu wyprawiałam urodziny Zośce - a to oznacza wizytę cioć wszelakich. Te drutujące zajęły się sztrykowaniem, ale niesztrykująca Ciocia Kasia użyczyła swoich łapek, żeby szybciutko przewinąć motek. Dzięki czemu już wieczorem mogłam zabrać się do pracy.

Z jednego motka mogłabym spokojnie zrobić dwie czapki, ale powyższe i poniższe zdjęcie to ten sam egzemplarz tyle, że po dwóch stronach. Nie mogę powiedzieć, który jest na stronie prawej, a który na lewej.

Czapka idealnie nadaje się na tę nieśmiałą wiosnę jaka za oknem. Jest cieplutka, ale nawet jak zza chmur wyjrzy słonko, nie jest zbyt ciepła.

Teraz jeszcze tylko muszę wymyślić co zrobić z pozostałej części kłębka, no bo przecież nie mogę mieć trzeciej czapki w tych samych kolorach - kolorach Tęczy w czekoladzie.

B.

PS: O tym co zrobiłam z reszty włóczki opowiadam w programie Sztrykowanie na Ekranie o dwustronnym szydełku.
PS: Za zdjęcia dziękuję Przemkowi Morelowi