poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Ghost knitter

Macie czasem tak, że utkniecie w jakimś projekcie i jakoś brak wam natchnienia... chciałybyście po prostu żeby ktoś dokończył za Was to co zaczęłyście, żeby zrealizował to co sobie zaplanowałyście.
Miałam ogromny zaszczyt spełnienia takiej właśnie funkcji ghost knittera.
Sweter był niemal gotowy trzeba mu było tylko dodać warkocz...
 Więc sprułam pas 16 oczek.
 Nabrałam je na drut.
 I przerabiałam kolejne nitki pozostałe po spruciu. Na oko plotłam warkocz co 9 rz. Skandal. Gdybym chwilę pomyślała, nie zrobiłabym takiej głupoty - przy robieniu tam i z powrotem warkocz nie może być co nieparzystą liczbę oczek, bo wkracza wyższa matematyka - detal.
Potem należało dorobić golf.
 Ściągacz na golfie rozszerza się stopniowo. Golf robiony jest na okrągło.
 
Model bezczelnie nieogolony. Na golfie warkocz pojawia się dwukrotnie, ten pierwszy wiadomo nawiązuje do przodu, a drugi do warkocza, który pojawia się na rękawie.

Mam nadzieję, że się sweter będzie dobrze nosił. Tak miło jest usłyszeć, że spełniło się czyjeś oczekiwania i że jest "dokładnie taki jak sobie wymarzyłam".

A legközelebbi viszontlátásra!!



czwartek, 4 kwietnia 2013

Jak zainteresować mężczyznę dzianiną?

Jak napisali na Interii: Tego się nie da opisać, to trzeba po prostu zobaczyć... Ciekawe, czy do naszej telewizji też dotrze moda na tego rodzaju programy.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Ciepła Wam życzę!

 Święta Święta! Milczałam chwilę. Przez moment mój świat kręcił się jakby w odwrotnym kierunku i krew krążyła w żyłach jakoś nie tak. Trochę dziergałam, ale nie powiem, żebym jakoś miała się czym pozachwycać. Dekoracji świątecznych jako tako - to ja nie teges. Przytrafiły mi się takie dekupażowe wytłoczki:W tym roku popełniłam aż dwa jajeczka.
 Mania dumna jakby co najmniej sama zniosła.
Kolory bardzo trafione - musicie przyznać, że dopasowałam się do aury. Może jeszcze pokażę Wam kiedyś lepsze zdjęcia tych jajeczek... :-)

Wesołych....
B.
PS:
I jeszcze na koniec kwiatuszek, który dostałam od Beatki, a wykonała go Dorotka. Piękny, prawda?
Dziewczyny, co byście powiedziały na Origami w Czekoladziarni?