wtorek, 28 października 2014

Kwadraciok

Wyniki testu!
Dziewczyny świetnie się spisały! To mój pierwszy rozesłany wzór - więc zachwyciło mnie zupełnie jak powstają wyroby według wzoru, który dobrze znam na drucikach, których nigdy nawet nie trzymałam w dłoniach.

O to wyniki:

Moja imienniczka Basia wybrała i mój ulubiony kolor - jedyny słuszny ;-) fioletowy.


Renata pisze tak:
Włóczka to Magic YarnArtu ok 60g druty nr 4 . Na początek przerobilam 4 rzędy na drutach skarpetkowych , bo tak było mi wygodne Potem robiłam zgodnie ze wzorem 15 rzędów. Kwadrat ostatni ma 10 oczek.



Emilka nie zrobiła swojej czapki sama :-) ale ma to w genach, więc czekamy i na jej robótki:


Muszę do wzoru dopisać opcję z uszkami.

Gabi dla odmiany użyła:
(...) równo 50 g Magic Fine z Yarn Artu (300m w 10 dag). Zaczęłam na drutkach nr 3 , takich krótkich do robienia palców w rękawiczkach. Potem przeszłam na skarpetkowe nr 4, a dalej na Addiki nr 5. Na moją dużą głowę, przestałam dodawać oczka w kwadratach, gdy liczyły po 11 oczek.
To tyle na dziś, ale czekam jeszcze na kilka zdjęć.

Bardzo dziękuję za wnikliwe przeanalizowanie mojego wzoru. Pozdrawiam wszystkie moje Kochane testerki :-)

Pozdrawiam,
Basia


wtorek, 21 października 2014

Sowa, Zdzid i Telewizja. Połączenie doskonałe.

Sztrykowanie Na Ekranie odc. 08
Koniecznie obejrzyjcie jeśli chcecie się dowiedzieć jaki wykonać wzór sówki z użyciem warkoczy.
.

 Mitenka została dokończona jeszcze tego samego dnia po nagraniu.
 Poniżej zamieszczam przygotowany przez Zdzichę
Opis wykonania sowy

środa, 15 października 2014

Zapraszam na nowy odcinek. Gość specjalny - Zdzisława Polok.


Nie musiałam długo namawiać autorki Robótek Zdzichy, by zgodziła się opowiedzieć Wam nieco o wykonywaniu warkoczy.


.... tu jeszcze nieco kuchni...

https://www.youtube.com/watch?v=vdFyPJwhH9c
 Z radością informuję, że pierwszy z odcinków programu Sztrykowanie na Ekranie nagranych z gościnnym udziałem Zdzisławy Polok znanej w sieci jako Zdzid jest już dostępny w sieci.


 Chociaż mieszkamy całkiem niedaleko nie miałyśmy wcześniej okazji się poznać. Jak widzicie skorzystałam z pierwszej nadarzającej się okazji, by poznać mistrzynię.
To takie pierwsze koty za płoty - przygotowania do nagrania, kiedy okazało się, że mamy do dyspozycji tylko jeden mikroport - moja mina mówi wszystko.
Podejrzewam, że Kuba, który dzielnie wspiera mnie przy tworzeniu programu, onieśmielony sławą Pani Zdzisławy (przez większą część czasu był przekonany, że to autorka oryginalnego swetra z gruchą) wolał po prostu okablować mnie. Dlatego z dźwiękiem jesteśmy trochę na bakier, ale postaramy się nad tym popracować. 

Już niedługo kolejny odcinek dotyczący... innych warkoczy.

Do zobaczenia,
Basia